Jak pielęgnować włosy po lecie?

Lato się skończyło, już tylko wspominamy te długie godziny spędzone nad wodą, w górach, gdzieś w Polsce, a może za granicą…
Może chroniłaś głowę przed mocnymi promieniami słońca, a może nie myślałaś o tym.
Promienie UV, wiatr, wysoka temperatura, słona/chlorowana woda niestety działają niekorzystnie na nasze włosy, dlatego powinniśmy zastosować odpowiednią pielęgnację, aby je zregenerować i odpowiednio nawilżyć.

Jakie uszkodzenia włosów zauważamy najczęściej po lecie?
To, co możemy zobaczyć gołym okiem to rozdwajanie końcówek włosów, brak połysku, blasku, zmatowienie włosa, łamliwość. Już to powinno być dla nas sygnałem, że trzeba działać!
Wyobraź sobie zielone źdźbło trawy i wysuszone…
Zdarza się też, i to nader często, że uszkodzona jest skóra głowy. Szczególnie narażone są osoby, u których już występuje łysienie. Skóra, szczególnie w miejscach łysienia, może być bardzo wysuszona, mogą występować oparzenia słoneczne, podrażnienia.

Potrzeby włosów i skóry głowy po wakacjach.
Przede wszystkim wysuszone włosy i skórę należy nawilżyć, zregenerować.
Chcielibyśmy nadal zachwycać swoimi włosami, chcielibyśmy aby nadal były mocne, gęste, wyglądały zdrowo. Wymaga to odpowiedniej pielęgnacji.

Mój sposób na regenerację włosów po lecie.

  • Zaczynam od szczotkowania suchych włosów. Rewelacyjnie będzie jeśli zaopatrzysz się w szczotkę z naturalnego włosia. Po myciu też szczotkuję, ale dopiero jak są już lekko podsuszone.
  • Kolejnym etapem jest dokładne umycie włosów. Ze względu na to, że chcę użyć odpowiednich środków do ich regeneracji, staram się żeby były bardzo dobrze wymyte, a dzięki temu świetnie wchłaniały ważne dla włosów składniki aktywne.

Do mycia stosuję szampon wzmacniający (nadaje się do każdego rodzaju włosów!), który w swoim składzie zawiera m.in. kolagen naturalny ze słodkowodnej ryby tołpygi, ekstrakt z miodu, jedwab. Już ten skład mówi sam za siebie. Taki szampon już zadziała nawilżająco, a przez to przywróci blask i sprężystość moim włosom. Unikam jak ognia, i Tobie też radzę, szamponów, które zawierają sls-y i sles-y, bo one bardzo wysuszają i skórę i włosy.
Mój szampon wzmacniający dodatkowo wypełni uszkodzenia włosa, włosy po nim lepiej się układają, wyglądają zdrowo.
Pamiętaj, że włosy należy umyć dwukrotnie i robić to delikatnie. Staram się też żeby je myć od części czołowej stopniowo przechodząc przez całą głowę. To skóra głowy powinna być przede wszystkim bardzo dobrze oczyszczona, aby przyjąć jak najwięcej tych zdrowych, dla wzmocnienia cebulek włosów, składników.
Mój szampon jest bardzo wydajny więc wyciskam odrobinę, lekko rozcieńczam wodą i dopiero wtedy nakładam na włosy. Skóra głowy bardzo “lubi” wykonywany podczas mycia delikatny masaż. Oczywiście pamiętam, że po wymyciu należy bardzo dokładnie włosy wypłukać.

  • Po lecie przede wszystkim stawiam na nawilżenie włosów dlatego po umyciu, lekkim odsączeniu wody ręcznikiem, nawilżam je kolagenową mgiełką. Chcę je w ten sposób chronić przed łamaniem, rozdwajaniem końcówek, ale też utratą wilgoci.
    Teraz na te nadal wilgotne włosy nakładam odpowiedni olej zaczynając od końcówek włosów do ich nasady. Owijam głowę ręcznikiem i trzymam ok. 40 minut.
    Po tym czasie spłukuję olej ciepłą wodą, ponownie myję szamponem i nakładam odżywkę.
    Niżej podaję jak zrobić test porowatości włosa, od którego zależy rodzaj użytego oleju.
  • Moja odżywka ma w składzie m.in kolagen naturalny, keramimic 2.0, ekstrakt z jedwabiu, olej arganowy, pantenol, a więc rewelacyjnie odbudowuje strukturę włosów, skutecznie je nawilża i wygładza, nadaje sprężystości, blasku i zmniejsza wypadanie włosów. Odżywkę nakładam przede wszystkim na końcówki włosów.
    Po 5 – 15 minut spłukuję włosy letnią wodą.
    Nie suszę suszarką zaraz po umyciu, bo to znów uszkadza włosy. Jeżeli gdzieś się spieszę to i tak biorę suszarkę dopiero wtedy gdy włosy lekko podeschną.
  • Zazwyczaj planuję więcej czasu dla moich włosów i raz w tygodniu po olejowaniu na wilgotną skórę głowy nakładam cieniutko kolagen naturalny Graphite. Po jakimś czasie pomijam etap olejowania, natomiast stosuję metodę: szampon -> mgiełka -> kolagen -> szampon -> odżywka.
    Ten kolagen niesamowicie wzmacnia włosy, zapobiega ich wypadaniu (ważne m.in. przy pocovidowym wypadaniu), dostarcza mieszkom włosowym masę aminokwasów. Po 20-30 minutach spłukuję wodą.

Test porowatości
W szklance z wodą zanurzamy 1 wyrwany włos na 5-10 minut. Jeżeli wypłynie na powierzchnię to świadczyć to będzie o niskiej porowatości i o niewielkim zniszczeniu. Można więc zastosować po mgiełce olej kokosowy.
Jeśli włos utrzymywać się będzie w połowie wody w szklance to będzie to włos średnioporowaty i przy takim zniszczeniu można nałożyć np. oliwę z oliwek, olej rzepakowy, ze słodkich migdałów, albo arganowy.
Najbardziej zniszczony włos opadnie całkiem na dno szklanki i wtedy będzie to znak, że Twoje włosy potrzebują mocnej regeneracji. W takim przypadku do olejowania włosów warto użyć olej słonecznikowy, z pestek winogron, z wiesiołka, konopny, masło shea czy kakaowe.

Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące tego tematu to napisz w komentarzu.

Podobało Ci się? Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on email
Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

zgłoszenie do konkursu