Saint-Ceneri-Le-Cerei – urocze miejsce w Normandii

W północno-zachodniej Francji, w Regionalnym Parku Przyrody Normandia-Maine, w sercu Alp Mancelles, skryła się urocza wioska Saint-Ceneri-Le-Cerei.
Masz wrażenie jakby zatrzymał się tu czas.
Ta malownicza miejscowość, licząca zaledwie 126 mieszkańców, zaliczana jest do jednej z najpiękniejszych we Francji.
Stare, wiejskie domy, pięknie ozdobione glicyniami i różami, górujący nad nimi romański kościół zwieńczony piękną dzwonnicą, dodają uroku temu, otoczonemu zielenią miejscu. Cicho szumi rzeka Sarthe, nad którą możemy przejść małym kamiennym mostem.
Mówi się, że ta cudowna wiosna powstała z modlitw św. Céneri i ma moc leczenia niektórych chorób oczu …

Tę wioskę uratowały pszczoły

Nazwa miejscowości pochodzi od Serenicus (lub Genericus ), włoskiego pustelnika, który mieszkał tutaj w VII wieku. Historia głosi, że przybył on z Włoch ze swoim bratem Saint Cenere, aby ewangelizować pogańskie północno – zachodnie kraje. Gdy dotarli do Saulges w Mayenne brat postanowił osiedlić się w nim na stałe, a Ceneri kontynuował podróż. Wybrał obecne ziemie Saint-Céneri-le-Gérei i tu zdecydował się na budowę swojej celi i kaplicy. Kiedy umarł, zbudowano tu klasztor z kościołem pw. Św. Marcina z Tours. Niestety nie oparł się najazdom Wikingów, bo w 903 r. klasztor został przez nich całkowicie zniszczony. Obecny kościół został zbudowany ok. 1090 r. Można zauważyć w nim wiele cech charakterystycznych dla stylu romańskiego. Zachowane zostały niezwykłe malowidła ścienne z różnych okresów, z XII i XIV w.
Zobaczymy m.in. wizerunki Chrystusa w Majestacie, Dziewicę w płaszczu i pustelnika św. Céneri.
Na zewnątrz w murze kościoła można zauważyć wnękę, w ktorej schronienie znalazły pszczoły. Jest to “Chroniony plaster miodu”
Legenda głosi, że za panowania Karola III Prostaka, kiedy królestwo podupadło, Normanowie zaatakowali wioskę i kościół położony na skalistym zboczu, bronione przez mały garnizon. Wtedy rój pszczół, zamieszkujących dziurę w jednej ze ścian kościoła, zaatakował żołnierzy wojsk normańskich. a ci uciekając rzucili się ze szczytu skalnego w płynącą pod nim La Sarthe.
Tablica umieszczona w pobliżu wnęki zajmowanej obecnie przez pszczoły przypomina to wydarzenie cytatem: „Pszczoły nadal chronią kościół”.
Budynek został sklasyfikowany jako zabytek historyczny 12 lipca 1886 r.
Warto podejść na cmentarz, który też mówi wiele o historii tego miejsca.

Mieli na nią “chrapkę” Anglicy

Nazwa le- Gérei pochodzi od Williama Giroie , który zbudował tu zamek w 1044 r. Do dziś pozostały tylko fragmenty murów.
Zamek był oblegany przez księcia Normandii Wilhelma II (przyszłego króla Anglii Wilhelma I Zdobywcę. Zdobył go dopiero jego syn Robert Krótkoudy w 1088 r.
Podczas wojny stuletniej Ambroise de Lore (francuski dowódca wojskowy i towarzysz Joanny d’Arc ) bronił zamku przed królem Anglii Henrykiem V aż do swojej śmierci w 1434.
W rewolucyjnym okresie Konwentu Narodowego (1792 – 1795) miasto nosiło nazwę L’Isle-sur-Sarthe 4. 

Panny chcące wyjść za mąż niosą tam igły

Za kościołem schodząc ze wzgórza docieramy do kaplicy Petit Saint-Célerin, która zbudowana została na przełomie XIV i XV w. w miejscu modlitw Saint-Céneri. Podania mówią o wielu cudach, które tutaj miały miejsce. W środku znajduje się posąg Świętego, w który to wg miejscowych wierzeń panny chcące wyjść za mąż wbijają iglę i wypowiadają życzenie zamążpójścia, a w ciągu roku ma się ono spełnić.
Podobno też kobiety chcące zajść w ciążę powinny położyć się na dużym kamieniu w podłodze kaplicy, na którym święty spał. Mogą spodziewać się, że wkrótce zajdą w ciążę. 

Podobno oczy leczy tu woda ze starego źródła
Z kolei na drugim brzegu rzeki znajduje się stare źródło, któremu przypisuje się moc leczenia problemów z oczami. Z mostu prowadzi ścieżka do „cudownego źródła”. Stojąc na moście zwróć uwagę na Maison du Park na brzegu rzeki. To wyróżniający się budynek z dużą ilością elementów pomalowanych na niebiesko. Często organizowane tam są wystawy artystów.
Malarzy też zachwyciła

Malownicza wioska, idealnie wkomponowana w krajobraz, już od XIX w. inspirowała i przyciągała w to miejsce wielu malarzy, m.in. Corota, Courbeta, Buffeta, Harpigniesa
W odrestaurowanej dawnej karczmie Auberge Moisy, w której spotykali się artyści, a szczególnie w Salle des Décapités na piętrze, można zobaczyć stare freski pozostawione przez mieszkających tam malarzy. Malowali oni przy świecach wizerunki jedzących w oberży osób.
Co roku odbywa się tu festiwal, na który przybywają miłośnicy sztuki ożywiając na nowo tę artystyczną przeszłość wsi. 

Atrakcje w regionie

Najpopularniejszą atrakcją turystyczną jest spływ kajakowy rzeką Sarthe przez Saint-Ceneri-le-Gerie. Można także zrobić sobie pieszą wycieczkę na Mont de Avaloirs – najwyższy punkt w regionie (416 m) z wieżą widokową. W miejscowym biurze turystycznym otrzymasz mapkę z zaznaczonymi trasami pieszymi.
Zachęcam do spróbowania regionalnego pasztetu z kaszanki – niezapomniany smak
Będąc w restauracji spróbujcie morskich małży (couteaux), które u nas są nazywane okładniczkami, scyzorykami lub brzytwami.
Region ten słynie też z koronek – jak nasz Koniaków.
Już w XVII w hafty normandzkie były dużą konkurencją dla koronek weneckich. Mając czas zaglądnąć warto do muzeum koronek w ALENÇON
Jeżeli planujesz urlop we Francji to zaplanuj spędzenie go w Normandii. Jest co zobaczyć, zwiedzić, posmakować… 

fot. Agnieszka Iwanicka

Podobało Ci się? Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on email
Email

3 Responses

  1. Wspaniały artykuł! Aż chce się tam być. Jeśli masz jakieś namiary na zorganizowany wyjazd w tamte okolice – daj znać – pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *